Gru 31
2009

Rok 2009 odchodzi. Zapewne większość ludzi spojrzy chociaż na chwilę w niedaleką przeszłość i przynajmniej krótko podsumuje ostatnie 12 miesięcy.

A u mnie? Było w kratkę.

Konkrety? Proszę bardzo…

 

W roku 2009:

  • uruchomiłem niniejszy blog
  • straciłem pracę
  • wydałem dwie książki dla dzieciaków z serii „Mors, Pinky i…”
  • aktywnie uczestniczyłem w życiu Muzeum Hansa Klossa
  • zorganizowałem kilka spotkań ze znanymi pisarzami i jeszcze bardziej znanymi aktorami
  • byłem na Targach Książki w Warszawie (gościnnie) i w Krakowie
  • poleciałem ze swoimi książkami do Szwajcarii i do Irlandii (po raz trzeci)
  • uruchomiłem stronę WWW Pana Bohdana Butenko
  • wystąpiłem kilka razy na antenie telewizyjnej i radiowej
  • pojawiałem się na łamach różnych gazet i czasopism
  • uczestniczyłem w okolo 60 spotkaniach autorskich
  • zostałem bohaterem multimedialnej prezentacji
  • przeprojektowałem dwie swoje strony internetowe
  • napisałem trzy nowe książki
  • moja starsza córka Ola rozpoczęła naukę w szkole podstawowej
  • pomogłem w kilku charytatywnych przedsięwzięciach
  • wysłałem 337 (!) aplikacji w sprawie pracy – bezskutecznie – w ciekawym kraju przyszło mi żyć
  • miałem przyjemność zaprosić na domowy obiad pewnego producenta filmowego, który… (i nic więcej nie powiem 🙂 )

To tylko skrót mijającego roku, ale mam nadzieję, że 2010 będzie obfitszy. Nie koniecznie w dokonania literacko-artystyczne, ale przede wszystkim obfitszy w pozyskiwanie środków do życia.

Popularne powiedzenie brzmi: „coś się kończy, coś zaczyna…” – w moim przypadku na pewno coś się kończy. A czy coś zaczyna? Byle nie kolejne pasmo utrapień, związanych z poszukiwaniem zarobku.

Na Nowy Rok – wszystkiego dobrego, dobrzy ludzie…

Autor Dariusz Rekosz



Ten artykuł nie jest komentowany.