Lut 23
2020

Na deskach teatralnych debiutowała w roku 1968, w filmie – trzy lata później. Nie wyobrażam sobie takich seriali jak: „Dyrektorzy”, „Znaki szczególne”, „Życie na gorąco”, „Kariera Nikodema Dyzmy”, „07 zgłoś się” czy w końcu „Blisko, coraz bliżej” bez kreacji pani Grażyny. I bez jej przeuroczego uśmiechu, którym obdarowywała zarówno widzów, jak i koleżanki i kolegów z ekipy (wspomnienie Bronisława Cieślaka, serialowego porucznika Borewicza). W książce „Grażyna Barszczewska – amantka z pieprzem” (Prószyński Media, 2019), w której opowiada o swoim życiu – zarówno zawodowym, jak i prywatnym – znajdziecie mnóstwo megaciekawych spostrzeżeń, trafnych przemyśleń, a także ciepłych słów, bardzo często kierowanych pod adresem anonimowych osób. Pozycję tę rekomenduję na łamach Dziennika Zachodniego (Polska The Times) w piątek 21 lutego 2020 r.

Autor Dariusz Rekosz



Ten artykuł nie jest komentowany.