Sie 15
2019

Hanna Dunowska – wspomnienie

Urodziła się w Mińsku Mazowieckim. Debiutowała w roku 1980 rolą Ewy w filmie Piotra Andrejewa pt.: „Czułe miejsca”. Co ciekawe część tej produkcji zrealizowano w katowickim Spodku. Później było kilka epizodów w serialu „Pan na Żuławach” (1984), ale widzowie pod koniec lat 80-tych zeszłego stulecia chyba najbardziej zapamiętali ją jako sierżant Annę Sikorę w niezapomnianym i do dziś wyświetlanym „07 zgłoś się”. Mimo, iż wystąpiła tam tylko w trzech odcinkach, to jej drugoplanowa postać znakomicie dopasowała się do porucznikowskiego duetu Borewicz-Jaszczuk (Bronisław Cieślak, Jerzy Rogalski).

– Hania dołączyła do naszego zespołu, gdy kręciliśmy już ostatni sezon „07”. – wspomina serialowy Borewicz. – Pamiętam, że była nieco zawstydzona i onieśmielona. Nie było się czemu dziwić. My – starzy wyjadacze – byliśmy zżyci ze sobą już od jedenastu lat. Ekipa znała się na wylot, więc staraliśmy się z Jurkiem robić wszystko, aby i ona poczuła się jak „u siebie w domu”, a raczej „u siebie w biurze”. Okres ten wspominam bardzo miło. Wydarzyło się wówczas kilka sympatycznych sytuacji, które od zawsze z Hanią traktowaliśmy anegdotycznie. A dobry humor przenosiliśmy na plan filmowy.

Ponadczasowa i niemal kultowa stała się scena, gdy Borewicz z Jaszczukiem dowiadują się o… ciąży swojej serialowej koleżanki…

– Znakomita aktorka, wspaniała koleżanka – dodaje Rogalski. – Tak miłych chwil nie zaznałem już chyba nigdy. Uczyliśmy się trochę od siebie nawzajem, bo i ja przecież nie grałem w „07” od samego początku.

„Zamknąć za sobą drzwi”, „Złocisty” i „Przerwany urlop” – to trzy spośród dwudziestu jeden odcinków serialu „07 zgłoś się”, w których możemy oglądać Hannę Dunowską. W kolejnych latach wystąpiła jeszcze między innymi w serialu „W labiryncie”, w filmie fabularnym „Psy”, w serialach „Na dobre i na złe”, „Barwy szczęścia” oraz „Przyjaciółki”. Odgrywała epizody w „Ranczu” i „Pensjonacie pod Różą”. Związana była z różnymi teatrami – w Zabrzu, Bielsku-Białej i Warszawie. Przez jakiś czas pełniła także rolę prezenterki telewizyjnej oraz współprowadzącej program „Czar par”. Mogliśmy ją widzieć w spotach reklamowych. Była silną kobietą i wspierała inne panie. Po ukończeniu dodatkowych studiów z psychologii i psychoterapii, pracowała we własnym ośrodku Przemiany (jako terapeutka). Pomagała także ofiarom przemocy w Centrum Praw Kobiet.

Iwona Katarzyna Pawlak – znana przede wszystkim jako Justyna Orzelska (ekranizacja „Nad Niemnem”) – wystąpiła z Haneczką (jak sama o niej mówi) w dokumencie Zbigniewa Gajzlera, zatytułowanym „I love life. Kocham życie” (2018), w którym Hanna Dunowska zagrała… samą siebie – aktorkę i terapeutkę w jednym.

– Jako młoda dziewczyna zobaczyłam „Czułe słówka” i Haneczkę w jej debiucie – wspomina. – Od wtedy wiedziałam, że chcę zostać aktorką. Po wielu latach spotkałyśmy się w końcu przy realizacji „I love life”. Film opowiada „o pozyskiwaniu emocji” od kobiet dotkniętych nowotworem piersi. Hania rozmawia w nim z osobami, które albo otwarcie mówią o tym, co je dotknęło, albo starają się ukryć i zdusić w sobie prawdę o rzeczywistości. Zagrałam córkę matki, która borykała się z tym problemem i obserwowałam Haneczkę, jak znakomicie radzi sobie z „otwieraniem się” innych kobiet i przekuwa ich strach w zwycięstwo nad tym paskudnym schorzeniem. Nie potrafię znaleźć słów żalu, jaki targa mną na wieść o jej śmierci. Miała w sobie tyle siły…

„DNA” to tytuł serialu sensacyjnego, najnowszej duńskiej produkcji, w którym zobaczymy Hannę Dunowską. Zdjęcia były kręcone w kwietniu 2019 w czeskiej Pradze, a współpracowała z nią na planie Grażyna Zielińska (m.in. Babka Zielarka z serialu „Ranczo”):

– Miałyśmy wspólne zdjęcia – relacjonuje. – Wracałyśmy po nich samochodem do hotelu. Zaprzyjaźniłyśmy się do tego stopnia, że chciałyśmy razem poddać się zabiegom estetycznym dla pań. Znakomita koleżanka. Bez nadęcia, ciepła, pełna osobistego uroku. Jestem w trakcie nagrywania tzw. „postsynchronów” do tego serialu, który wszedł już w fazę postprodukcji. I nagle taka wiadomość… Nie mogę dojść do siebie. Nie mogę sobie tego wyobrazić, że Hania nie zobaczy już „DNA”. Szok – to minimum, co potrafię teraz z siebie wyrzucić. Miała jeszcze tyle planów – zarówno zawodowych, jak i osobistych…

Hanna Dunowska w październiku 2018 odwiedziła Dąbrowę Górniczą. Była „niespodzianką” dla Bronisława Cieślaka, który świętował wówczas swoje 75. urodziny. A z okazji zbliżających się Jej urodzin (grudzień) – nie zabrakło również tortu dla Hani. Imprezę zorganizowano w Muzeum Miejskim, a była ona zwieńczeniem Rodzinnej Gry Detektywistycznej, odbywającej się na terenie miasta. Moje pierwsze z Nią spotkanie? Wysiadła na stacji kolejowej w Dąbrowie. Podszedłem i zapytałem: „Czy pani sierżant Anna Sikora?” W odpowiedzi otrzymałem tak ciepły uśmiech, którego na pewno nigdy nie zapomnę. Wieczorem tego dnia zjedliśmy z Hanią kolację w gronie rodziny i przyjaciół, a później… wybraliśmy się na spacer przez Park Hallera.

Odeszła 1 sierpnia 2019.

Autor Dariusz Rekosz



Ten artykuł nie jest komentowany.