Lut 12
2018

Rozpoczęło się od wspomnień o rodzinnym domu, a skończyło na gromkim „Sto lat!”, odśpiewanym przez ponad setkę wielbicieli kunsztu aktorskiego Mariana Dziędziela, z którym 20 września 2017 gościłem w Bibliotece w Tychach. Opowiadaliśmy o jego miłości do teatru, o szkole aktorskiej i o jego najbardziej znanych rolach filmowych. Było więc i o „Weselu”, i o „Drogówce”, i o „Domu złym”. Były „Moje córki krowy”, a także… „Piąta pora roku”.

Aktor co chwilę wywoływał na sali ogromne salwy śmiechu, np. gdy opowiadał o egzaminie na studia lub o… opiekanych śledziach w occie. Zaprezentował się w repertuarze recytatorskim i… wokalnym. Po prawie dwóch godzinach spotkania, żal było się rozstawać…


Autor Dariusz Rekosz



Odpowiedz