Wrz 17
2009

KsiążkiSzwajcaria była drugim europejskim krajem, do którego zostałem zaproszony jako pisarz. Stowarzyszenie Polskie w Lozannie, organizując Kiermasz Polskich Książek, wpadło na pomysł udziału w tej imprezie twórcy, który swoją obecnością wspomógłby pozyskanie środków na rzecz organizacji Teatru Dziecięcego.

Zgodziłem się i poleciałem. O tym już wiecie.

Ale nie wiecie, jak wspaniale udała się ta impreza!

Ponieważ pogoda dopisała, kiermasz rozpoczął się od rozstawienia stołów w parku, przylegającym do zaprzyjaźnionej ze Stowarzyszeniem parafii i rozlokowaniem na nich ponad 1.500 książek. Znalazł się też stolik autorski, na którym można było nabyć wyłącznie książki z moim imieniem i nazwiskiem na okładce. Nieopodal zorganizowano kącik z przekąskami i napojami tak, aby zmęczeni uczestnicy Kiermaszu mogli się posilić i nieco odsapnąć.

Kilkanaście minut po 16-stej rozpoczęła się aukcja książek autorów, którzy podarowali swoje dzieła wraz z dedykacją i autografem. O niektóre pozycje trwała zażarta i pełna napięcia walka licytacyjna, a jest mi miło zakomunikować, że najwyższą cenę na licytacji uzyskała książka pt.: „Ko(s)miczna futryna – Szyfr Jana Matejki 2”. To dla mnie duża satysfakcja. Świetnie sprzedały się także książki o Morsie i Pinky (uplasowały się w pierwszej piątce).

Na koniec Kiermaszu najmłodsi czytelnicy (i ich rodzice) mieli okazję spotkać się ze mną i porozmawiać o tworzeniu książek oraz o planach wydawniczych, które są przede mną. Impreza zakończyła się około godziny 20-stej, ala na długo zostanie w naszej pamięci. Korzystając z okazji chciałbym jeszcze raz serdecznie podziękować następującym osobom: Joannie, Andrzejowi, Oli, Balazsowi, Ani, Bartkowi, Ani, Andrzejowi, Piotrowi, Jurkowi i tym wszystkim, którzy przyczylinili się do stworzenia wspaniałej atmosfery podczas mojego pobytu w Lozannie.

A teraz zapraszam do obejrzenia fotek…

Część z nich wykonał Jurek Miłosz.


















Autor Dariusz Rekosz



2 komentarze do “Lozanna (3) – książki w roli głównej”

  • Joanna napisał(a):

    Lozanna dziekuje pieknie za Twoj Darku udzial w imprezie. Pieknie promowales literature dziecieca i mlodziezowa za granica, jak na honorowego ambasadora przystalo. Przyjemnoscia bylo goscic Cie w naszym i przyjaciol domu. Nigdzie nie napisales, ze wydatnie przyczyniles sie do sukcesu tego kiermaszu, bowiem przyslales do Lozanny 7kg ksiazek z dedykacjami korzystajac ze swoich literackich przyjazni i znajomosci. I chwala Ci za to!!! Zyczymy dalszych pisarskich sukcesow, czekamy z niecierpliwoscia na kolejne Morsy (zwlaszcza moje chlopaki czekaja), niech wena Cie nie opuszcza a fantazja zaprowadzi z powrotem w nasze skromne progi.
    Pozdrawiamy serdecznie
    Joanna i Gwardia Szwajcarska z Lozanny

    ps. ziarenko lokalnego patriotyzmu, ktore kielkuja w moim sercu, kaze mi napisac, ze jezioro Genewskie tutaj nazywa sie Lemanskim (Lac Leman). Hawk!

  • malew napisał(a):

    Witam Panie Dariuszu, jest pan niesamowity z reportarzem, gratuluje serdecznie! Fakt, impreza kiermaszowa byla fantastycznie udana, naprawde sprawilo mi przyjemnosc udzielac sie spolecznie jak to sie mowilo za mojej dosc wczesnej mlodosci w PRLu. Jutro to ja brykne sie na 3 dni do Polski. ale mam fajna perspektywe !
    Bardzo mi milo bylo Pana poznac, pozarlam juz kod matejki, super zabawa, mam pan pomysly, i jeszcze raz wilekie dzieki ze pan byl z nami i tutaj.

    Z pozdrowieniami, Malgorzata Lew, Romanel-sur-Lausanne