Cze 05
2009

Mors i Pinky - rysunek młodej czytelniczki - pacjentki szpitala w ZabrzuSzczególne miejsce i specyficzne spotkanie – a jednak niczym nie różniące się od wielu innych, które miałem okazję odbyć w swoim życiu.

Pacjenci-czytelnicy oddziału pediatrycznego Szpitala Klinicznego Nr 1 w Zabrzu przygotowywali się do niego już od dawna. Nie tylko czytając moje książki, ale także wykonując „plakaty informacyjne”, a nawet tworząc ilustracje do własnego opowiadania.

Ale po kolei.

Animatorem i głównym organizatorem spotkania była Pani Halina Dobrzyńska, która zaprosiła mnie do odwiedzenia przewlekle chorych dzieciaczków (szczególnie tych, dotkniętych nowotworami) oraz do podzielenia się opowieściami o tworzeniu książek. Z przyjemnością przedstawiłem zarówno to, co już udało mi się dokonać, jak również podzieliłem się planami na najbliższą przyszłość. Dzieciaki z zainteresowaniem wysłuchały wszystkiego, po czym… zostały obdarowane: książkami pt.: „Mors, Pinky i zagadka Ludolfiny” (podarowanymi przez Prószyński Media), gadżetami portalu Sieciaki.pl oraz gadżetami wydawnictwa Nasza Księgarnia. Specjalnym prezentem były także zrobione osobiście przeze mnie dwa pokaźne placki z owocami, według przepisu, którego możecie szukać tutaj.

W książkach, na koniec spotkania, pojawiły się dedykacje i autografy, a później wręczono mi specjalną pracę graficzno-literacką, w skład której wchodziły: pięknie zilustrowana okładka, wizerunki Morsa i Pinky, karykatura mojej postaci oraz opowiadanie, zatytułowane „Mors, Pinky i tajemnica zabrzańskiego zamku”. Opowiadanie to jest pracą zbiorową młodych pacjentów. Obiecałem, że dopisze jego dalszą część. A może nawet… coś więcej? Jaki będzie finał? Cierpliwości…

Tymczasem, możecie sami zobaczyć, jak przebiegało to spotkanie, które odbyło się 4. czerwca 2009.

     
     
   

Autor Dariusz Rekosz



Ten artykuł nie jest komentowany.