Mar 12
2009

Mors, Pinky i...Ci, którzy wiedzą, to wiedzą. Ci, co nie wiedzą – właśnie się dowiedzą. Seria moich awanturniczych książek o przygodach Morsa i Pinky będzie się składała z 9-ciu części. Dlaczego akurat z tylu? Bo to moja seria i tak sobie postanowiłem.

Nie zarzekam się jednak „naśmierć”. Kto wie, jaką furorę mogą jeszcze zrobić Leszek i Ala. Ale wiem, że nie w ilości seryjnych książek tkwi ich sukces i popularność. A moi bohaterowie – cóż – żyjąc w realnym świecie, relanie się starzeją i za chwilę skończą podstawówkę. Wtedy potrzeba będzie nowej serii, która byłaby dedykowana dla nieco starszej młodzieży. Ale o tym na razie cicho-sza.

Tymczasem pragnę dowieść, że od dziś można liczyć dni (tygodnie i miesiące?), w czasie których powstanie ostatnia część przygód Morsa i Pinky. Bo dziś dokładnie wystartowałem na serio z najnowszą produkcją o szkolnych detektywach. Na razie chciałbym dobrze rozpocząć tę książkę, bo jak niektórzy powiadają – najawżniejsze jest pierwsze zdanie. A pierwsze zdanie w najnowszym Morsie to: „W szóstej klasie wcale nie jest tak łatwo!” – pewnie, że nie jest! Kto jeszcze pamięta, ten kojarzy.

Całość ma mieć tytuł „Mors, Pinky i fałszywa królowa”. I bez obaw – Leszek i Ala nie pojadą kolejny raz do Londynu, żeby zdemaskować podmiankę Królowej Elżbiety. Wszystko rozegra się w Polsce. A więc w jaką historię ubrałem naszych milusińskich? Cierpliwości! Jeżeli wszystko dobrze pójdzie, to w przyszłym roku książka ukaże się drukiem.

Tymczasem szykujcie się na część szóstą i siódmą. Tak, tak! Według wszelkich oznak pojawią się w ciągu najbliższego półrocza. Szykujcie kwiatki i bombonierki… będzie się działo!

Autor Dariusz Rekosz



Ten artykuł nie jest komentowany.