Mar 12
2010

W nietypowym spotkaniu miałem przyjemność wziąć udział, na które zostałem zaproszony przez Panią Lidię Bancerz – Dyrektora Szkoły Podstawowej nr 12 w Dąbrowie Górniczej.

Spotkanie odbyło się 10 marca, na dwóch pierwszych godzinach języka polskiego w klasie VI c.

Przez całą pierwszą lekcję prowadziliśmy ożywioną dyskusję na temat magi i potęgi słów. Poruszyliśmy takie tematy, jak: wulgaryzmy (i po co ich używać), palenie papierosów (ile życia tracą ludzie, kiedy palą), cyfry i liczby (jaka jest różnica), Alchwarizmi i co mu zawdzięczamy, informacja (co to jest i jak ją mierzyć), męskie-niemęskie imiona (czyli Barnaba i jego koledzy), skąd się wzięły „pany”, jak słowa mogą budować nastrój i jeszcze kilka innych, które wyniknęły w trakcie naszej super ciekawej pogawędki.

Wspaniałą rzeczą było ponownie znaleźć się w sali lekcyjnej, wśród młodych osób, które żywiołowo reagowały na moje pytania i zaczepki „słowne”. Na drugiej lekcji role nieco się odwróciły – po mojej krótkiej opowieści o tym, jak stałem się pisarzem i co do tej pory wydałem – szóstoklasiści przypuścili atak i wypytali mnie niemal o wszystkie niuanse warsztatu literackiego. Padały również pytania związane z moim życiem osobistym, zainteresowaniami i planami na przyszłość.

Główną rolę odegrał w tym dniu „Czarny Maciek i wenecki starodruk”. Uczniowie przygotowali fragment książki, który został odczytany na głos, później rozmawialiśmy na tematy ogólne, związane z tą pozycją, a na koniec każdy miał okazję stanąć w ogonku po dedykację i autograf. Dodatkowym efektem spotkania było ogłoszenie przeze mnie konkursu literackiego – szóstoklasiści spróbują swych sił w napisaniu opowiadania, a rozstrzygnięcie konkursu nastąpi jeszcze przed Wielkanocą. Dwa „polaki” minęły tak szybko, że ani się obejrzeliśmy, jak trzeba było się żegnać.

Nie zabrakło pięknego bukietu kwiatów oraz wspólnych fotek.

To było jedno z najbardziej niezapomnianych doświadczeń…



Autor Dariusz Rekosz



Ten artykuł nie jest komentowany.